Zgodnie ze wszechobecnym trendem eko, co chwila większą famą cieszą kosmetyki tworzone na zwyczajnych składnikach. W jaki sposób odróżnić naprawdę naturalne kosmetyki od tychże prawdziwych wyłącznie z nazwy?

Kwas hialuronowy dla prawidłowego nawilżenia skóry
Autor: www.newderm.pl
Źródło: www.newderm.pl

Odwiedzając sklep kosmetyczny z góry zakładamy, iż odnalezione na półce kosmetyki naturalne mają mechanicznie dużo wspólnego z naturą. Nic wybitniej mylnego. Bezspornie wielokrotnie w błąd wdrażają nas same nazwy, w których można odkryć aloes, zieloną herbatę, nagietek, olejek arganowy lub też rumianek – rumianek do zaparzania -.

Do tego dochodzi temat schludnych, przyciągających wzrok opakowań, na których nierzadko widnieje jakiś kwiat bądź roślina mająca uwiarygodnić zwyczajne pochodzenie konkretnego produktu. Nie można także zapominać o estetycznym zapachu i gwarancji, jaką nam daje prestiżowy koncern kosmetyczny, nagminnie stający za takim produktem.

To wszystko składa się na umocnienie w nas należytego wrażenia i przekonania, iż cena, jaką musimy zapłacić jest trafna do zawartości i przez to podnosi w nas zaufanie do jakości. Bo niemniej jednak jeśli coś jest drogocenne to musi być odpowiednie. Tego rodzaju psychologiczna marketingowa zagrywka powoduje, iż niestety wpadamy w sidła broszury i decydujemy się na impulsowy nabytek, którego później nierzadko żałujemy. Tu przeczytasz interesujące dane: sprawdź.

Kosmetyki naturalne
Autor: Ayu Laurence
Źródło: http://www.flickr.com
Jeśli więc planujesz nabywać kosmetyki naturalne w dostępnej cenie i równocześnie z zaufanego źródła, warto polegać na wypróbowanych serwisach grupowych. Zasadnicze jest więc to, czy do pracy użyto przede wszystkim substancji pochodzenia roślinnego, np. olejek arganowy albo rumianek.

Wytyczna w tym wypadku jest pospolita – im większa liczba tych substancji, tym lepiej. Z definicji nie są one gniewne i nie drażnią skóry. Wypada uważać też na surowce produkowane z przetworzonej ropy naftowej czy formaliny, jak również oleju silnikowego. Z zasady rezygnuje się z bazy pochodzenia zwierzęcego, z drobnymi wyjątkami jak choćby lanolina czy też wosk pszczeli.

Pamiętajmy podobnie tym, że kosmetyki naturalne nie są egzaminowane na zwierzętach. Jeśli jednakże wyżej wymienione wskazówki nie dadzą jednak jednoznacznej odpowiedzi to trzeba spojrzeć na magazyn chemiczny: gdy w składzie są cyfry to znaczy, że konkretny kosmetyk bez wątpienia nie jest naturalny.