Przedsiębiorcy, którzy udają się w daleką podróż służbową, całymi dniami pakują swój bagaż. Muszą dokładnie przemyśleć, które przedmioty będą im obowiązkowo potrzebne, a bez których w ostateczności mogą się obejść. Dobra sekretarka i opiekuńcza małżonka zadbają o to, aby szef i mąż w jednej osobie, zabrał ze sobą wszystkie akta. W odrzutowcu, a potem w pensjonacie, mogą one zostać zalane gorącą czekoladą. W takich okolicznościach teczka konferencyjna zda swój egzamin popisowo. Ochrona dokumentacji to jednak nie jedyne jej zadanie, o czym przekonamy się w dalszej części szkicu.

teczka
Autor: César
Źródło: http://www.flickr.com
Sklepy oferują różne modele aktówek i wybór nie należy do najłatwiejszych. W każdym razie na pewno weźmiemy pod rozwagę: ilość posiadanych środków w banku, własne preferencje, liczbę przenoszonych lub transportowanych pism, a może nawet rodzaj posiadanych w garderobie ubrań.

Najbardziej reprezentacyjna teczka konferencyjna wykonana bywa z lekko błyszczącej, ciemnej skóry. Stanowi ona konieczny element ekwipunku każdego przedsiębiorcy i tworzy jego wizerunek: oto wart zaufania partner handlowy. Z tego też powodu aktówka nie może być zniszczona, a im bardziej będzie ekskluzywna, tym lepiej.

Teczka konferencyjna posiada w swoim wnętrzu bardzo dużo udogodnień. W czasie meetingu będzie można sporządzać zapiski w zamieszczonym tam skoroszycie, a przywiezione ze sobą akty można schować do specjalnego schowka, zamykanego najczęściej na zamek (stylowe teczki konferencyjne). Długopisy umieszczone zostaną w mnogich uchwytach na

torba
Autor: Kārlis Dambrāns
Źródło: http://www.flickr.com

przybory do sporządzania zapisków. Producenci zadbali także o to, aby teczka konferencyjna miała miejsca na karty bankomatowe, wizytówki czy dokumenty osobiste. Nie zabraknie nawet uchwytu na smartfona.

W czasie spotkania restaurator musi pilnować swojej dyplomatki jak oka w głowie. Przenosi w niej przecież najważniejsze dokumenty, często również te poufne. Jeśli na konferencję przychodzi większa liczba uczestników (przynajmniej 50), wówczas zachodzi obawa, że w trakcie przerwy kawowej, zupełnie przez przypadek i przez omyłkę, można zamienić swoją teczkę na teczkę sąsiada. Moda w zakresie galanterii dla biznesu jest niestety nudna – egzemplarze są do siebie podobne jak bracia bliźniacy. Trzeba jednakże zapamiętać, że tylko w jednym, szykownym wydaniu wzmocnią wizerunek prawdziwego specjalisty.